Obsługiwane przez usługę Blogger.

Depresja Nawroty I Co Nowego

Cześć kochani dziś mam jeden z tych dni, w którym przerastają mnie myśli dzień, w którym nie mogę się na niczym skupić nawet na sprzątaniu znacie ten moment, w którym coś nie daje wam spokoju ? Nie ważne czym byście próbowali się zająć, nie ma szans, by odepchnąć, chociażby na chwile te myśli? Zapewne tak w takim razie rozumiemy się wzajemnie.

Czasami życie stawia nas z dnia na dzień przed ciężkim decyzjami, które mogą zmienić nasze dotychczasowe życie w całkiem inne niż do tej pory w tym wszystkim dochodzą wszystkie plany na przyszłość, które teraz mogą obrać całkowicie inny kierunek niż był ich zamysł. W tego typu sytuacjach słyszymy wszystko się ułoży, pomyśl, zastanów się a co jeśli nie ma czasu na przemyślenia? Jest tylko teraz i decyzje trzeba podjąć na Już tak lub nie, czarne czy białe nie ma pomiędzy wtedy niestety zaczyna nas przerastać dorosłe życie, zaczynamy się zastanawiać co będzie dla nas lepsze i czy warto zaryzykować nie wiedząc co nas tak naprawdę czeka co wtedy ? Co wybrać kogo słuchać? Rozum czy serce ? To jest ciężka decyzja i chyba każdego już nie raz przerosła, chciałabym znać odpowiedz na te wszystkie pytania natomiast odpowiedzi brak jakby nie było kto nie ryzykuje ten szampana nie pije szkoda, że tak ciężko przyjąć to w rzeczywistości.

Zawsze należałam, do grupy osób, które wolały żałować czegoś, co zrobiły niż tego, co nie natomiast w poważniejszych decyzjach wygląda to trochę inaczej ten moment, w którym znajdujecie się tak naprawdę pod ścianą nie wiedząc którą drogę wybrać szczególnie będąc wśród ludzi, ale tak naprawdę będąc sam ze sobą. Jest tyle rzeczy, które chciałabym wam o sobie opowiedzieć i od czasu postów odnośnie depresji tyle z was do mnie napisało dziękując za podzielenie się moimi przejściami przez coś tak trudnego jak depresja, dziękując że uświadomiłam was, że nie jesteście sami dużo rzeczy chciałabym wam jeszcze powiedzieć, ale chyba jednak jeszcze nie jestem na to gotowa by dzielić się tym publicznie i kto wie, czy kiedykolwiek będę. Depresja zamknęła mnie bardzo w sobie co często bardzo utrudnia życie, na jedno z dość częstych pytań odpowiem tu publicznie, jak udało mi się wyleczyć? Gdyby to było takie proste depresja to choroba, która może powrócić i ja od jakiegoś czasu zaczęłam czuć, że niestety ale to znów wraca, znów się to dzieje a było już tak dobrze i jedyne co można w takiej sytuacji zrobić to znaleźć siły tam, gdzie ich jest mało albo gdzie jest całkowity brak i trzymać się tego w przypadku początkowej zaawansowanej czy znów nawracającej depresji. Psychoterapia to moim zdaniem klucz do uwolnienia, słowo 'psychoterapia' brzmi strasznie przerażająco, ale uwierzcie że jest milion osób, które chodzą już nie w powodów depresji, ale innych i po prostu nie mówią o tym głośno. Ja się tego wstydziłam, wstydziłam się mojej depresji wstydziłam się tego, co się ze mną działo, lecz nabrałam odwagi i postanowiłam mówić o tym głośno by w jakiś sposób pomoc innym by skreślić ten temat z listy tabu co powoli się udaje i dziękuje wam za to, że pokazujecie mi, że było warto rozumiem że niektórzy nie chcecie pisać o tym np. w komentarzach i wolicie to robić w wiadomościach ja zawsze odpisuje i służę pomocą. Niestety osoby, które nigdy przez to nie przeszły nie zrozumieją, a nie raz osoby, które miały stany depresyjne też nie są w stanie zrozumieć czym jest zaawansowana depresja i ta w ostatnim stadium nie raz dostałam wiadomości typu jak ty to zrobiłaś ? Już jest okej? Wszystko minęło ? Jak wygląda życie po depresji ? Kochani ja nigdy nie wyleczyłam się w 100% myślałam, że tak natomiast uświadomiłam sobie, że nie że to jest choroba, z którą już się chyba raczej żyje. Nabrałam sil odłożyłam leki (w bardzo zły sposób możliwe, że dlatego znów się wszystko nawraca, przed odłożeniem leków zachęcam do udania się do lekarza) po jakimś czasie zaczęły się nawroty i tym razem postanowiłam że się nie dam, że będę walczyć, bo już wiem, jak i oczywiście pierwszy krok, jaki podjęłam to udanie się do specjalisty. Terapia pomogła mi znaleźć siły i to dzięki niej wyszłam z depresji i wierze, że dzięki niej i moich sił, znów w nią nie popadnę dlatego kochani nie ma się czego wstydzić zdrowie psychiczne jest również ważne jak to fizyczne, a gdy miewamy bóle głowy praktycznie zawsze idziemy do lekarza to dlaczego by nie skorzystać z psychoterapii? Ona tylko brzmi strasznie, ale wcale tak nie jest uwierzcie mi na słowo.

Z biegiem czasu nauczyłam się liczyć tylko i wyłącznie na siebie, choć jestem dość młoda życie nie raz dało mi mocno w kość pewnie tak jak i tobie i zapewne bardzo dobrze mnie rozumiesz przynajmniej mam taką nadzieje i mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka, że wymyślamy sobie pewne historie czy udajemy, ale tak naprawdę depresja bierze się z jakiegoś powodu każdy z nas ma coś za sobą, przeżył gorszy moment, zawiódł się na kimś czy kogoś stracił albo po prostu nie radzi sobie z codziennym stresem. Powodów mojej depresji było kilka na przykład moje dzieciństwo, o którym wie tylko moja rodzina i dwie bliskie mi osoby, tak łatwo jest oceniać nie znając człowieka nie wiedząc, przez co przeszedł w moim przypadku to ludzie, z którymi przyjaźniłam się parę lat nie wiedzieli wszystkiego, o tym kim kiedyś byłam co się działo i jak to wszystko odbiło się na moim podejściu do ludzi i w szczególności zaufania, Nauczyłam radzić sobie sama i nie oceniać innych i wam też to zalecam nie ma nic gorszego niż dobijać człowieka chorującego na depresję, tekstami typu 'wstań zacznij coś robić' albo tak oklepanymi słowami, jak 'będzie dobrze' dlatego kochani nie słuchajcie innych, nie tych co nie wiedzą czym jest ta choroba nie zwracajcie uwagi na innych znajdźcie siły tam, gdzie ich nie ma idźcie na terapie i uwierzcie, że jest to możliwe wiem, że może się to wydawać banalne ale kochani ja też tam byłam i też nie wierzyłam że się uda byłam już w takim stopniu przekonania, że, tak już będzie do końca mojego życia jednak udało mi się z tego wyjść i wrócić do normalnego życia i wy też możecie a dla tych, co czują, że mają nawroty idźcie od razu do specjalisty spróbujcie bez leków, tak jak próbuje ja i uwierzcie w to że się uda!

Odpowiedz na pytanie, jak wygląda życie po depresji ? Tak jak przed nią lecz z małymi zmianami przynajmniej u mnie odcięłam się od większości ludzi i na dobre mi to wyszło ponieważ okazało się kto był prawdziwy a kto wręcz przeciwnie nabrałam dystansu do dużo spraw, jak i ludzi czuje się silniejsza niż przed natomiast też trochę częściej miewam gorsze dni choć teraz to zapewne zasługą nawrotów choroby.

A co jeszcze nowego się u mnie dzieje? Wracając do pierwszej części posta nadchodzi czas w moim życiu, w którym muszę zacząć podejmować ważne i dość ciężkie decyzje, ciągle uczę się poznawać samą siebie próbuje się odnaleźć gdzieś tam, gdzie zgubiła mnie depresja próbuje rozwijać nowe rzeczy szukać motywacji choć trochę jej ostatnio brak i nadal próbować realizować własne cele. Aktualnie czekamy na ofertę mieszkania chcemy się wyprowadzić i już usamodzielnić w 100% choć rachunki jedzenie i wynajem domu z rodzina opłacam od lat ale czuje, już z każdym dniem coraz bardziej że potrzebuje zamieszkać sama radzić sobie sama już pod każdym względem potrzebuje czegoś nowego w moim życiu jakiejś odskoczni nowych planów i więcej sił nie jest łatwo się pozbierać po depresji nie jest łatwo znów czuć nawroty ale trzeba z tym walczyć i nie dać się znów pokonać.

Zapraszam was do wiadomości prywatnych gdzie spokojnie możemy porozmawiać na te tematy tak jak wspomniałam wyżej zawsze służę pomocą i zawsze odpisuje buziaki :*

26 komentarzy:

  1. Fajnie, że dzielisz się swoimi problemami i przemyśleniami! Co prawda nie choruję na depresję, ale zdaje sobie sprawę z tego, jak trudno z nią żyć. Mam też świadomość, że wsparcie innych jest bardzo cenne :) Mam nadzieję, że Twoje słowa pomogą innym osobą, które są w podobnej sytuacji, przez którą przeszłaś i Ty! A Tobie życzę wszystkiego dobrego i głowa do góry :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzymam kciuki aby już było tylko lepiej!

    OdpowiedzUsuń
  3. Na depresję najlepsze działania. To się sprawdza. Najlepiej tez w czasie depresji przelać swoje uczucia na papier. To powoduje, że zrzucamy ten ciężar

    OdpowiedzUsuń
  4. Mogę tylko wyobrazić sobie, jak ciężko jest walczyć z depresją, uświadomić sobie problem, zdecydować się na pomoc własną czy innych.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest to bardzo ciezkie i mi bardzo dlugo zajelo by dojsc do tego ze mam problem i sama sobie z nim nie poradze dlatego tak wazne jest by samemu to zrozumiec i otworzyc sie na problem

      Usuń
  5. Z doświadczenia własnego wiem, że depresji nigdy w 100% nie wyleczymy. Możemy ją stłumić na jakiś czas robiąc różne rzeczy, ale po jakimś czasie znowu wróci w najmniej oczekiwanym momencie. I jest taka Huśtawka, że jakiś czas jest super, jakiś czas do dupy, jakiś czas fajnie, jakiś czas źle. To jaki długi będzie ten "jakiś czas" zależy tylko i wyłącznie od nas.

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja też choruję na depresje. Pierwsze epizody miałam będąc nastolatką. Teraz mam 21 lat (prawie 22) a leczę się od niedawna. Moje stany były okropne. Ten najgorszy chyba już za mną jednak nie jestem tego pewna. Biorę leki, chodzę na indywidualną terapię do psychologa psychoterapeuty i jestem pod nadzorem psychiatry. Obecnie mam słabsze dni, brak motywacji do życia i wielkie problemy ze wstawaniem z łóżka jednak to i tak lepiej niż jakiś czas temu. Depresja jest dla mnie ciężka i wcale nie jest łatwą chorobą. Niewiele ludzi o niej wiem. Podzieliłam się nią na blogu ale moja rodzina tego nie czyta i dobrze w sumie. Polecam Ci przeczytać kilka postów na moim blogu nie tylko ten podlinkowany. Znajdziesz tan trochę o mindfuless itp. Może akurat jest coś co Tobie pomoże w depresji a czego nie wiesz. Będę do Ciebie zaglądać , może i ja się czegoś dowiem nowego i sobie pomogę.
    http://lamliwypaznokiec.blogspot.com/2018/09/wiem-jak-to-jest-ponac-zywcem.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jak bardzo dobrze cie rozumiem kochana dobrze ze probojesz z tym walczyc i sie nie poddajesz niestety te slabsze dni sa bardzo ciezkie znam to doskonale i sama tez nie raz nie daje rady niestety tak wyglada ta choroba zycze ci duzo wytrwalosci i przede wszystkim sil z checia wpadne na twojego bloga :*

      Usuń
  7. Zycze Ci siły,zdrowiai realizacji planów :*.

    OdpowiedzUsuń
  8. Depresja to poważna choroba...
    Trzymaj się ciepło! Jesteśmy z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziekuje bardzo nawet nie wiesz jak bardzo mnie to cieszy :*

      Usuń
  9. Ja mam problem z samodzielnym podejmowaniem ważnych decyzji .tobie zycze, zebys dobrze wybrała

    OdpowiedzUsuń
  10. Najważniejsze nie zostawać z problemem samemu. Polecam przeczytać książkę Alex Staudinger "Nie mów do mnie nie bój się".

    OdpowiedzUsuń
  11. Super, że masz odwagę się tym dzielić. Życzę Ci wszystkiego dobrego, aby wszystko się ułożyło ! :) Trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  12. Depresja to trudny temat, który przez wiele osób jest bagatelizowany. Trzeba o tym mówić.

    OdpowiedzUsuń
  13. Trzymam mocno kciuki! Dużo siły dla Ciebie i gratulacje odwagi do dzielenia się swoją historią!

    OdpowiedzUsuń
  14. Trzymam kciuki za Twoją walkę, i fajnie że o tym mówisz bo jednak mam wrażenie że nie jest to temat który każdy porusza.

    OdpowiedzUsuń
  15. Nawet nie wiesz jak ucieszył mnie Twój wpis, dlaczego? Zwiedzam wiele blogów i zastanawiam się na jaką cholerę ludzie to robią. Krótkie wpisy, kilka zdań, masa zdjęć - bez sensu. Brak treści, a tu w końcu jest co czytać!

    Depresja to poważna chora, więc doprowadza mnie do szału jak ludzie radzą - idź pobiegaj, kup sobie coś na pocieszenie. Tak to nie działa, widzę, że jesteś świadomą osobą, trzymaj się dzielnie i nie poddawaj. Od niektórych ludzi warto się odciąć, wysysają z nas energię i zamiast pomagać szkodzą.

    Powodzenia, pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  16. depresja jest okropna i bez wsparcia ciężko z niej wyjść.

    OdpowiedzUsuń