27 lipca 2017

Recenzja Książki Sekrety Urody Koreanek + Zmiany w Pielęgnacji


W dzisiejszym poście porozmawiamy o dość popularnej książce 'Sekrety Urody Koreanek' napisanej przez Charlotte Cho.


Autorka to Koreanka pochodząca z Kalifornii, która kiedyś miała dość spore problemy z cerą. W książce znajdziemy jej historie oraz porady, jak i przykłady produktów, które poleca. Charlotte jest właścicielką sklepu z kosmetykami oraz ma głęboką wiedzę na temat koreańskiej pielęgnacji.


Opis — Nieskazitelna, promienna cera jest w zasięgu ręki odkryj, jak to robią Koreanki W Europie o skórze mówi się głównie w kontekście problemów: zmarszczek i niedoskonałości cery, które trzeba tuszować grubymi warstwami makijażu. Koreanki od dawna wiedzą, że takie podejście prowadzi donikąd. Ich niezwykła metoda kompleksowej pielęgnacji gwarantuje rewelacyjne efekty. Charlotte Cho na własnym przykładzie obala mit, że idealna cera Koreanek to efekt dobrych genów i udowadnia, że wszystko zależy od właściwej pielęgnacji. W książce przedstawia kilka prostych, ale niezastąpionych sposobów, by raz na zawsze pożegnać się z niedoskonałościami i zachwycić wszystkich promienną, nieskazitelną cerą. Zapomnij o starzejących się z godnością Francuzkach i osiągnij koreańską perfekcję. Oczyszczaj, złuszczaj, nawilżaj, regeneruj i lśnij!






Książka składa się z 224 stron podzielonych na rozdziały takie jak wstęp, pielęgnacja, podziękowania i malutki przewodnik po Seulu. Dzięki niej możemy poznać 10 kroków koreańskiej pielęgnacji książka przedstawia nam najważniejsze rozdziały podzielone na oczyszczanie, złuszczanie, nawilżanie, jak i chronienie co lepsze prócz samej pielęgnacji możemy także znaleźć krótkie porady odnośnie makijażu oraz dowiedzieć się jak nasz tryb życia wpływa na naszą skórę. W książce również został opisany rozdział odnośnie zakupów co gdzie i jak kupować oraz na co zwracać uwagę uważam to za ogromny plus.



Szczerze mówiąc książka mnie zauroczyła, jak pewnie większość z was również oszalałam na punkcie koreańskiej pielęgnacji, gdy zobaczyłam tę książkę w sklepach stwierdziłam, że muszę ją mieć.

Dzięki niej pogłębiłam swoją pielęgnację nauczyłam się rzeczy, o których wcześniej nie miałam pojęcia jak na przykład nakładanie filtrów na zimę? ehh myślałam że to zbędne. Podwójne oczyszczanie twarzy ? Raz produktem na bazie oleju i drugim na bazie wody? Oj tak to zdecydowanie daje efekt oczyszczenia i pobudzenia. 

Pokochałam metodę pisania Charlotte to jak wszystko w łatwy i zrozumiały sposób opisuje, zdradziła największe sekrety Koreanek teraz to i my możemy zmienić naszą pielęgnację, by dążyć do idealnej cery. Dzięki jej książce zmieniłam sposób oczyszczania, złuszczania i chronienia mojej skóry przed promieniami UV, pokochałam jej rady zauważając efekty na mojej skórze, aczkolwiek nie przekonałam się do metody rozświetlonej cery Koreanki nie stosują matowych produktów, ponieważ kochają blask ja niestety bez matowych produktów nie wychodzę na ulice, ale to mały szczegół.

Książkę czyta się bardzo szybko, łatwo zapamiętując te istotne informacje mnie tak wciągnęła, że przeczytałam ją w jeden wieczór nie mogłam się od niej oderwać.
Dzięki elementarzowi pielęgnacji zaczęłam zwracać większą uwagę na skład kosmetyków, które stosuje czy kupuje, zaczęłam codziennie stosować filtr 50+ 

Codziennie dwa razy dziennie porządnie myje twarz używając dwóch produktów tak jak to w książce zostało napisane, stosuje maseczki i mam parę koreańskich kosmetyków na oku niestety trochę odstrasza mnie ich cena, aczkolwiek na pewno z czasem je zakupie i dam wam znać.


Czy polecam książkę? Oczywiście że tak, jeżeli interesuje was tego typu temat odnośnie koreańskiej pielęgnacji nie ma co się zastanawiać tylko lecieć do sklepu!

12 komentarzy:

  1. Fajnie napisana recenzja, książka jednak nie dla mnie, może dla córki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wydaje się ciekawa, może kiedyś sięgnę.

    OdpowiedzUsuń
  3. Widziałam ją w Empiku. Przyciągnęła mnie już sama okładka, bo jest śliczna. I już tak chodzę wokół niej któryś miesiąc, w końcu pewnie kupię. Szczególnie, że tym postem bardzo mnie zachęciłaś.

    Obserwuję i pozdrawiam! :)

    kwiatki-wariatki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ostatnio gdzieś rzucił mi się w oczy komentarz osoby, która obecnie mieszka w Korei Południowej i twierdzi, że ta książka to chwyt marketingowy nie mający zbyt dużego przełożenia na rzeczywistość.
    Pewnie prawda leży gdzieś po środku :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moze i tak jest niestety tego nie wiem kazdy ma swoje zdanie ja pisze to co sadze i to jak sie u mnie sprawdzilo pare zmian w pielegnacji po przeczytaniu ksiazki uwazam ze jest warta uwagi :)

      Usuń
  5. A ja zawsze myślałam, że to kwestia genów i diety wyłącznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Geny maja na to duzy wplyw jakby nie bylo

      Usuń
    2. Geny maja na to duzy wplyw jakby nie bylo

      Usuń
  6. Przyznam, że temat intrygujący, bo Koreanki rzeczywiście mają piękne cery. Choć pewnie odpowiedzialne są za to głównie geny.

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzialam tę książkę w księgarni i zastanawiałam się co to za cudo :) teraz już wiem :

    OdpowiedzUsuń