Obsługiwane przez usługę Blogger.

Revolution Recenzja Nowości

W dzisiejszym poście zdam wam relacje z tego, jak sprawdziły mi się nowości od Revolution, dość mocno rozchwytywane produkty, trzeba przyznać że ta firma ostatnio wypuszcza co raz to ciekawsze produkty. Do tej pory wszystko, co od nich kupiłam sprawdzało się idealnie natomiast czy polubiłam, czy znienawidziłam te nowości ? Dowiecie, się poniżej zapraszam do czytania.
                         
                       Fast Base Foundation Stick
Podkład w sztyfcie cos bardzo wygodnego w używaniu. Revolution wypuściło 18 odcieni w przepięknych opakowaniach, rose gold i pudrowy róż? Cudowne ekskluzywne opakowanie, które przyciąga wzrokowców takich jak ja, cena również kusząca jedyne £5 tego typu stickami jesteśmy w stanie wykonać cały makijaż twarzy łącznie z konturowaniem ja nie przepadam za konturowaniem kremowymi produktami dlatego obstawiłam tylko na jeden odcień F3 taki, aby sprawdzał się właśnie jako podkład i dobrze, ponieważ niestety nie polubiłam się z tym produktem.

Podkład jest dość tępy w rozprowadzaniu mam wrażenie, że naciągam i rozciągam cala twarz by go wszędzie równomiernie rozprowadzić co zdecydowanie mnie nie satysfakcjonuje a wręcz przeszkadza. Plusem jest to, że produkt jest dość mocno kryjący, ale nie wygląda przesadnie jako maska tylko dość naturalnie. Kolejne minusy to wchodzi w pory, podkreśla wszystkie suche skorki po 5-6 godzinach na twarzy zaczął zbierać się w okolicach nosa i kącików ust, dość mocno się zważył i wyglądałam jak ciastko. Wydaje mi się że podkłady w sticku są tak mocno kremowe, że one nie zastygają dobrze na twarzy i to jest jeden z powodów, dlaczego się zważył, ponieważ to już mój drugi podkład w sztyfcie i z poprzednim miałam to samo.
Niestety nie jestem zadowolona, po trzech próbach poszedł w odstawkę a miałam naprawdę spore oczekiwania i nadzieje w tym produkcie.

Revolution Conceal And Define Concealer
Korektor, który graniczył z cudem by go dorwać stacjonarnie, odkąd wyszedł był tak rozchwytywany że zajęło mi około trzech tygodni poszukiwania aż w końcu zdecydowałam że zamówię online co też nie było zbyt łatwe iż mój odcień C1 był ciągle wykupiony.
Korektor bardzo mocno zachwalany został porównany i nazwany zmiennikiem korektora od Tarte Shape Tape, gdy tylko pojawiły się takie porównania stwierdziłam że muszę go mieć i przetestować iż na Tarte poluje od dawna.

Korektor na pierwszy rzut oka wyglądał na ideał duży aplikator, piękny jaśniutki odcień, super konsystencja i krycie, gdy go pierwszy raz nałożyłam byłam w szoku myślałam ze stanie się moim ulubieńcem i odstawie ten z Catrice Liquid Camouflage niestety trafiłam do grupki osób, którym ten korektor strasznie podkreśla zmarszczki po kilku minutach od aplikacji bardzo w nie wchodzi wyglądam o 10 lat starsza i sama byłam w szoku że mam aż tak wielkie zmarszczki w okolicach oczu iż na pierwszy rzut oka bez makijażu ich nie widać tak bardzo, jak po użyciu tego korektora.


Ogromne rozczarowanie i ból w sercu, ponieważ mógł być moim tanim drogeryjnym ideałem. 
Pod oczy nie mogę go stosować natomiast całkiem fajnie sprawdza się na wypryski. Jest trwały dokładnie je zakrywa i nie warzy się na twarzy.

A wy już testowałyście te nowości? Jestem, ciekawa jak się u was sprawdziły dajcie znać w komentarzach.

4 komentarze:

  1. Korektor jest juz na mojej liscie zakupow, jestem bardzo ciekawa jak spisze sie u mnie pod oczami ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Koniecznie muszę zakupić ten korektor! Twoja recenzja bardzo mnie przekonała:P

    OdpowiedzUsuń
  3. mimo negatywnych opinii i tak mam ochotę przetestować ten korektor ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Do podkładów w sztyfcie nigdy nie byłam przekonana i nigdy mnie nie kusiły a o podobieństwu korektora do Tarte Shape Tape słyszałam już nie raz... Szkoda, że produkty się nie sprawdziły mimo tylu internetowych zachwytów nad nimi :/

    OdpowiedzUsuń