Obsługiwane przez usługę Blogger.

Jak dbac o tatuaze cz2

Hej kochane, wiem ze notka miala sie pojawic wczesniej ale niestety ostatnio ciagle sie zle czuje mam zawroty glowy i wymioty :/ 
Wczoraj nie bylam nawet wstanie pojsc do zadnej z moich dwoch prac, przelezalam caly dzien w lozku i w lazience...
Teraz jest juz troszke lepiej dlatego postanowilam dokonczyc to co zaczelam, czyli dzisiejsza notka jest o tym jak dbac o tatuaze, te juz zagojone.


Tatuaze zagojone - ' Nie wystarczy zrobic - trzeba tez pielegnowac! '
Moim zdaniem o tatuaze powinno sie dbac do konca zycia, nie tylko w okresie jego gojenia. W koncu kazdemu z nas posiadajacych jakis tatuaz zalezy, aby jak najdluzej zachowal intensywny kolor, zwlaszcza gdy sa to tatuaze kolorowe. W duzej mierze zalezy to od naszego naturalnego koloru skory - im jasniejsza, tym lepiej prezentuja sie tatuaze oraz dluzej bedziemy cieszyc sie ich intensywnoscia. Bardzo wazne jest by nie zapominac o pielegnacji dziennej. Pod wplywem ekspozycji na promienie sloneczne wszystko blaknie. Nic wiec dziwnego, ze osoby ktore lubia sie opalac lub co gorsza korzystac z solarium, szybko odkryja ze ich tatuaze staly sie wyblakle, nijakie wrecz szare - beznadziejne. Oczywiscie jest duzo sposobow by temu zapobiedz naprzyklad uzywajac kremow z  filtrami, typu blocker'ow 30 i aplikowac je co kilka godzin przebywajac na sloncu oraz aplikowac przed kazdym opalaniem na solarium (polecam takze zakrycie tatuazy podczas..)Nalezy tez regularnie pielegnowac tatuaze nawilzajacymi kosmetykami, typu specjalne kremy do tatuazy - after care, intensivity, olejki etc.
Jest to bardzo wazne by o nich pamietac, ja smaruje kazdy z moich tatuazy przed spaniem specjalnym kremem ktory przedstawie wam w kolejnej notce by ta nie byla nie konczaca sie :)
 :***