29 września 2017

Garnier Moisture Bomb Tissue Masks Recenzja

Hej kochane dziś przychodzę do was z pierwszym wrażeniem maseczek firmy Garnier Moisture Bomb.

Większość z nich to nowość przetestowałam wszystkie, jakie były dostępne w sklepie wiem, że jest jeszcze jeden wariant, którego ja nidzie nie mogłam znaleźć.

Pomijając ten fakt, jeżeli jesteście zainteresowane właśnie nimi, wiem że dużo osób jest zaciekawiona tą nowością to zapraszam do dalszego czytania i odkrycia czy są warte.


Na samym początku chciałabym wam opowiedzieć o jakości i wykonaniu maseczek z tkaniny. Zacznijmy może od tego że Garnier stworzył te maseczki inspirując się azjatyckimi trendami, które podbiły rynek. 
Maseczki w płachcie nasączone składnikami to coś co większość z nas uwielbia, ta nowość powoli coraz bardziej zostawia w tyle klasyczne zmywalne maseczki a to dlatego, że te w płachcie są łatwiejsze w użytkowaniu i szybsze w ściąganiu.

Maseczki są wykonane w 100% z naturalnego włókna celulozowego dopasowującego się do kształtu twarzy i tu muszę zaznaczyć, że są to pierwsze maseczki, które mają idealne wymiary do mojej twarzy. W większości masek w płachcie ciężko jest mi dopasować otwory na oczy i zazwyczaj muszę je trochę nadrywać lub też są strasznie duże i spadają z twarzy, a więc tu ogromny plus dla Garniera !

Kolejna zaleta to że każda z maseczek jest mocno nasączona składnikami, lecz nie ma co się obawiać nie ześlizguje się z twarzy a wręcz przeciwnie. Utrzymuje się w tym samym miejscu co ją nałożyliśmy nic nie spływa nic nie cieknie i się nie przemieszcza. Każda z maseczek posiada ochronną niebieską warstwę, która powinna być widoczna na zewnątrz a białą stronę przykładamy do twarzy, po czym ściągamy warstwę ochronną. Tkanina w ogóle nie zasycha przez cały okres noszenia maseczki, który wynosi 15 do 20 minut czujemy wchłaniające się składniki. Po wyciągnięciu maseczki z opakowania zostaje sporo esencji w środku, która warto nałożyć na szyje i dekolt, po czym wmasować są to same dobroci, które poprawiają stan skóry. Jeżeli chodzi o efekty to opisze je wam poniżej pod daną maseczka i przekonacie się jak się sprawdziły ! Koszt jednej maseczki to 3GBP. Producent zapewnia tygodniowe nawilżenie a ja potwierdzam jego słowa skóra w połączeniu z codzienną pielęgnacją kremów oraz toników to wielka bomba nawilżenie na dłuższy czas.

Normal To Combination Skin Green Tea+Glycerin+Hyaluronic Acid
Nawilżenie i oczyszczenie do skóry normalnej i mieszanej to sposób na intensywne nawilżenie każdego typu cery nawet wrażliwej. Maseczka wzbogacona w ekstrakt zielonej herbaty to świetny składnik do cery mieszanej i tłustej, który oczyszcza i matowi skóre kwas hialuronowy zajmuje się nawilżaniem i odżywianiem naskórka do mojej cery mieszanej idealnie się sprawdziła miejsca, które miałam suche zostały nawilżone a miejsca z nadmiarem sebum oczyszczone, a również odżywione.

Po nałożeniu na twarz od razu możemy wyczuć efekt mocnego chłodzenia, rozbudza twarz, dając efekt 'wake up' dlatego idealnie się sprawdzi na poranki.

Po aplikacji twarz jest promienna wypoczęta zrelaksowana miękka gładka i po wmasowaniu i wchłonięciu się resztek substancji cera staje się zmatowiona. Niestety, jeżeli chodzi o pory to nie działa nie ma żadnej różnicy w moim przypadku.
Dostępność - KLIK

Skład -  Aqua / Water, Propylene Glycol, Glycerin, P-Anisic Acid, Camellia Sinensis Leaf Extract, Citric Acid, Dipotassium Glycyrrhizate, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Hydroxyacetophenone, Hydroxyethylcellulose, Limonene, Mannose, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Potassium Hydroxide, Potassium Sorbate, Pvm/Ma Copolymer, Sodium Benzoate, Sodium Hyaluronate, Xanthan Gum, Parfum / Fragrance.

Dull Skin Sakura extract + Hyaluronic Acid
Maseczka do skóry pozbawionej blasku, matowej i bez życia wzbogacona ekstraktem sakury i kwasem hialuronowym, potężnym aktywnym uwalniającym składnikiem zdolnym utrzymać 1000x jego wagi w wodzie. Nadaje się do wrażliwej skóry. Jeżeli masz matową skórę i szukasz skutecznego roztworu odwadniającego i ujawniającego blask to maseczka się sprawdzi, aczkolwiek dla osób o mocno tłustej cerze nie jest wskazana, ponieważ po jej ściągnięciu twarz się bardzo mocno świeci niczym jakbyście nałożyły rozświetlacz po całej powierzchni natomiast ten efekt zanika po upływie kilku godzin i skóra staje się ładnie rozświetlona. Maseczka również daje efekt chłodzenia i wyciszenia naskórka natychmiastowo. Zapach kojarzy mi się z mokrymi chusteczkami dla dzieci, aczkolwiek bardzo ładny.

Efekt po ściągnięciu to nawilżona, sprężysta, elastyczna i ożywiony blask skóry. Uważam że idealna dla palaczy wiecie my palacze mamy szarą cerę a po maseczce widać nasz ukryty glow.
DostępnośćKLIK

Skład  -  Aqua / Water, Propylene Glycol, Glycerin, Prunus Yedoensis Leaf Extract, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Pvm/Ma Copolymer, Potassium Hydroxide, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Sodium Hyaluronate, P-Anisic Acid, Mannose, Dipotassium Glycyrrhizate, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Hydroxyacetophenone, Hydroxyethylcellulose, Xanthan Gum, Butylene Glycol, Phenoxyethanol, Limonene, Parfum / Fragrance.

 Dehydrated Skin Pomegranate Extract+Plant Serum+Hyaluronic Acid
 Supernawilżająca maseczka rewitalizująca dla skóry odwodnionej. Intensywnie nawilża skórę, zmniejsza wygląd drobnych linii mimicznych i ożywia blask. Wzbogacony o ekstrakt z granatu, kwasu hialuronowego i surowicy roślinnej. Również idealna dla palaczy.

Po aplikacja cera jest mocno wygładzona i nawilżona. Skóra stała się bardziej promienna a koloryt jakby lekko się wyrównał działa niesamowicie energetyzująco to z pewnością zasługą granatu. Zakochałam się w niej !

DostępnośćKLIK

Skład - Aqua / Water, Propylene Glycol, Glycerin, Alcohol, P-Anisic Acid, Dipotassium Glycyrrhizate, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Hamamelis Virginiana Leaf Water / Witch Hazel Leaf Water, Hydroxyethylcellulose, Limonene, Mannose, Methylparaben, PEG-40 Hydrogenated Castor Oil, Phenoxyethanol, Potassium Hydroxide, Potassium Sorbate, Propylparaben, Punica Granatum Fruit Extract, PVM/MA Copolymer, Sodium Benzoate, Sodium Hyaluronate, Sorbic Acid, Sorbitol, Xanthan Gum, Parfum / Fragrance

Fatigued Skin Lavender Oil + Hyaluronic Acid
Maseczka wzbogacona olejkiem eterycznym z lawendy i kwasem hialuronowym przeznaczona do zmęczonej cery. Delikatny zapach rozluźnia zmysły oferując chwilę przyjemności i poprawy dobrego samopoczucia. Idealnie się sprawdza na ciężkie wieczory po dość meczącym dniu rewitalizuje skóre, odpręża i wycisza tak zapewnia nas producent. Zmniejsza pojawienie się oznak zmęczenia, takich jak szorstka i matowa skóra.

Po aplikacji twarz jest trochę lepka, lecz wygładzona. Szczerze przyznam że nic specjalnego nie robi oczekiwałam efektu 'wake up' lub 'wypoczęcia' natomiast nic spektakularnego nie zrobiła prócz nawilżenia chyba najmniej przypadła mi do gustu.
Dostępność  - KLIK

Skład - Aqua / Water, Propylene Glycol, Glycerin, Peg-40 Hydrogenated Castor Oil, Pvm/Ma Copolymer, Potassium Hydroxide, Lavandula Hybrida Oil, Glyceryl Acrylate/Acrylic Acid Copolymer, Sodium Hyaluronate, P-Anisic Acid, Mannose, Dipotassium Glycyrrhizate, Hydrogenated Starch Hydrolysate, Hydroxyacetophenone, Hydroxyethylcellulose, Xanthan Gum, Phenoxyethanol, Limonene, Parfum / Fragrance.


Podsumowując — Osobiście nie jestem zwolenniczką firmy Garnier jakoś wszystkie produkty, które do tej pory testowałam albo nic nie robiły, albo okazały się dużymi bublami natomiast maseczki w płachcie dość mocno mnie zaskoczyły i zachęciły do dalszego testowania ich kosmetyków na pewno skorzystam z innych produktów serii aqua bomb.

A wy zdarzyłyście już je przetestować? Która wam się najlepiej sprawdziła? Do zobaczenia w komentarzach: *

20 komentarzy:

  1. Lubię tę w takiej formie, bo można je wypróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeszcze ich nie testowałam, ale wygląda na to, że są warte zachodu i kupna.

    OdpowiedzUsuń
  3. Skład nie najlepszy więc do mnie nie przemawia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To garnier nie slynna z dobrych skladow

      Usuń
  4. Nie miałam jeszcze tych masek. Może kiedyś wypróbuję którąś.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie testowałam, ale mogłabym dać im szansę - jednak maski w płachcie są bardzo praktyczne :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie maiłam jeszcze przyjemności korzystać z tej maseczki :) Zapowiada się całkiem nieźle :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No właśnie ja też dość sceptyczna jestem, kremy jakie miałam zawsze pozostawiały mi twarz tłustszą niż była :/ ale z Twojego opisu wynika, że na tą pierwszą mogę się skusić, spróbujemy, może i ja dam Garnier szansę ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. NIe używam ich, ale jak sama piszesz jedne działają lepiej drugie gorzej. Fajnie jak się trafi na idealną dla siebie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Chętnie wypróbuję maseczkę "Normal To Combination Skin Green Tea+Glycerin+Hyaluronic Acid", chyba będzie idealna dla mojej cery :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja jestem wierna mojej masce z zielonej glinki i nie zamienię jej na nic innego ;)

    OdpowiedzUsuń