Obsługiwane przez usługę Blogger.

Czasami najlepszą rzecz, jaką można zrobić, jest zburzenie wszystkiego i rozpoczęcia od nowa.


Cześć, dziś znów nadszedł ten czas, czyli dość osobista notka wiem że zaraz po haul'ach to jedna z waszych ulubionych kategorii na moim blogu, statystyka zawsze pęka w szwach. Nie pisze tego typu notek zbyt często w sumie nie wiem, dlaczego nie Lubie za bardzo dzielić się moim życiem. Po wyjściu z depresji całkowicie zmienił się mój tok myślenia spokojnie mogę stwierdzić że sporo dojrzałam i zrozumiałam a przede wszystkim stałam się silniejsza już nie załamuje się o każdą pierdole a ostatnio zaskoczyłam samą siebie, nawet gdy życie się wali ja nadal wstaje i nie ląduje na lekach w łóżku jak to mówią - swoją siłę poznasz, wtedy kiedy będziesz musiał walczyć ze swoją  największą słabością i to idealnie sprawdziło się na mnie.

Aktualnie nie przechodzę przez najlepszy moment swojego życia dużo się posypało po raz kolejny się zawiodłam na kimś bardzo mi bliskim i ważnym wcześniej bym się załamała i użalała natomiast dziś. ? Ciesze się że tak się stało i że w końcu otworzyłam oczy, bo wiem że nadal marnowałabym kolejne lata i cierpiała inaczej mówiąc żyła w kłamstwie. Dziś jestem zdania, że pewne rzeczy muszą się skończyć by lepsze nadeszły życie stawia nas przed ciężkimi sytuacjami byśmy mogli nauczyć się wyciągać z nich wnioski ja wyciągnęłam ich milion i nigdy więcej nie pozwolę sobie na zaniżanie mojej wartości.

Z każdym dniem zadziwia mnie fałszywość ludzi, ja jestem bardzo szczerą osobą, nawet jeśli będzie boleć usłyszysz ode mnie wszystko, co myślę! Nienawidzę sztuczności fałszywości i osób z podwójną twarzą, jak i życiem nie potrafię zrozumieć  po co? Po co oszukiwać, po co prowadzić podwójne życie, zamiast skupić się raz a porządnie na szczerym i prawdziwym życiu a przede wszystkim szczęściu? Po co ranić osoby, które naprawdę są przy nas i kochają z całego serca dla chwili przyjemności? Czy warto jest wszystko stracić, wszystkie marzenia dla kilku minut? Jestem zdania że nie natomiast nie każdy jest to w stanie zrozumieć od razu, czasami trzeba dużo czasu. Najważniejsze że wyrzuty sumienia zostają do końca a karma wraca i uderza gdy najmniej się tego spodziewasz.

Dzisiejszym postem chciałabym was uświadomić że nie warto tkwić w czymś, co nie sprawia nam szczęścia w 100% życie daje nam dużo możliwości i nie warto ich tracić dla kogoś, kto nas nie docenia mi zajęło kilka lat, by to zrozumieć dużo błędów dużo prób i szans natomiast dziś jestem silna pewna siebie i tego, czego chce. Porażki przyjmuje na klatę i z głową do góry idę dalej nie ma co się załamywać trzeba wziąść się w garść, w końcu zaczynam nowe i mam nadzieje że szczęśliwe życie. Na początku boli ale czas leczy rany i otwiera oczy. Pamiętajcie, by nie marnować czasu a przede wszystkim, by być z kimś, kto docenia i szanuje nigdy nie pozwólcie by ktoś wam mówił ile jesteście warci, bo tylko wy wiecie.

Buziaki :*

2 komentarze: